Koszyk wchodzi w życie
Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę określającą zasady tworzenia tzw. koszyka świadczeń gwarantowanych. Według minister zdrowia Ewy Kopacz, wprowadzone zapisy nie spowodują wzrostu odpłatności dla pacjentów.
Ustawa koszykowa wprowadza wreszcie zmiany niezbędne z punktu widzenia wymagań konstytucji – twierdzi prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, dr Grzegorz Kucharewicz.
W ocenie pani minister Kopacz, koszyk świadczeń ma być początkiem drogi naprawy systemu. Kolejny etap to ustawa o dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeniach zdrowotnych. Według szacunków Ministerstwa Zdrowia, do zagospodarowania jest 24 mld zł, które są obecnie poza publiczną ochroną zdrowia.
– Kiedy Trybunał Konstytucyjny oceniał ustawy dotyczące ochrony zdrowia, stwierdził, że źle się dzieje, kiedy Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli płatnik, ma być jednocześnie kreatorem polityki zdrowotnej, płatnikiem i kontrolującym swoje działania – podkreśla minister Kopacz. Zdaniem minister, wejście ustawy przyczyni się do racjonalnej wyceny świadczeń zdrowotnych, a przez to poprawi się kondycja finansowa szpitali i przychodni. Jak zaznacza, ustawa gwarantuje równy dostęp do porad i zabiegów medycznych i eliminuje sytuację, w której są równi i równiejsi.
Świadczenia gwarantowane
Można stwierdzić, że ustawa z dnia 25 czerwca 2009 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawa o cenach, czyli tzw. ustawa koszykowa, wprowadza zmiany niezbędne z punktu widzenia wymagań art. 68 Konstytucji RP – twierdzi prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej dr Grzegorz Kucharewicz.
Według niego, dotychczasowe regulacje przewidywały, że zakres świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych zdefiniowany był poprzez wskazanie tzw. koszyka negatywnego, a więc wykazu świadczeń, które nie były finansowane ze środków publicznych. – Ta, pozornie jasna, konstrukcja prawna powodowała, że zakres świadczeń przysługujących świadczeniobiorcom określał de facto prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w zarządzeniach ustalających wzory umów i warunki finansowania świadczeń – podkreśla Kucharewicz.
W opinii prezesa NRA, uchwalona ustawa określiła w art. 31a kryteria kwalifikowania świadczeń zdrowotnych jako świadczeń gwarantowanych. Według tych samych kryteriów ustalane będą także listy leków refundowanych.
Ustawa jednoznacznie stwierdza w art. 34a, że leki i wyroby medyczne określone w wykazach, o których mowa w art. 36 ust. 5 (wykaz leków podstawowych i uzupełniających) i art. 37 ust. 2 (wykaz leków i wyrobów medycznych, które ze względu na choroby określone w wykazie, o którym mowa w pkt. 1, są przepisywane bezpłatnie, za opłatę ryczałtową lub za częściową odpłatnością), są świadczeniami gwarantowanymi.
Jednak zdaniem prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, w tym miejscu pojawia się problem sygnalizowany przez NRA w trakcie prac parlamentarnych. Chodzi o wyroby medyczne gwarantowane w ramach powszechnego systemu ubezpieczeniowego. – Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy, a więc zgodnie z normą określającą zakresy świadczeń gwarantowanych, wymienia się w pkt. 9 „zaopatrzenia w wyroby medyczne będące przedmiotami ortopedycznymi oraz środki pomocnicze”, w pkt. 14 mowa jest zaś o „lekach”. Jak łatwo zauważyć, ustawa nie przewiduje wprost zaopatrzenia w wyroby medyczne, które nie są przedmiotami ortopedycznymi. O takich, innych kategoriach wyrobów medycznych, wspomina art. 34a (wyroby medyczne na receptę) i art. 35 (wyroby medyczne w szpitalach) – tłumaczy Kucharewicz.
W jego opinii, nie przesądzając, w jakim kierunku pójdzie interpretacja ministra zdrowia, można obawiać się, że definicja wyrobu medycznego jako świadczenia zdrowotnego gwarantowanego może być w przyszłości mocno zawężona. Jeżeli nawet tak się nie stanie, to sposób uregulowania relacji art. 15 ust. 2 do wskazanych przepisów art. 34a i art. 35 budzi bardzo poważne zastrzeżenia z punktu widzenia zasad poprawnej legislacji.
Wykaz w ministerialnym rozporządzeniu
Aktualna nowela ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, finansowanych ze środków publicznych, przewiduje, że minister zdrowia będzie określał w rozporządzeniu wykaz świadczeń gwarantowanych, czyli świadczeń opieki zdrowotnej częściowo lub całkowicie finansowanych ze środków publicznych.
Wykaz ma być dla pacjentów źródłem informacji, jakie świadczenia będą finansowane w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, a za jakie pacjenci będą musieli częściowo zapłacić.
Według ustawodawcy chodzi o świadczenia, które już obecnie są częściowo finansowane, czyli uzdrowiska, opiekę długoterminową, stomatologię, zaopatrzenie w sprzęt rehabilitacyjny, w wyroby medyczne i środki pomocnicze.
Poza koszykiem świadczeń gwarantowanych pozostanie ogółem około 300 procedur medycznych. Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne nie pokryje między innymi okresowych badań kierowców, niektórych szczepień i operacji zmiany płci.
Klasyfikacją świadczeń zdrowotnych gwarantowanych będzie zajmowała się Agencja Oceny Technologii Medycznych (AOTM). Podejmowane przez nią decyzje poprzedzi opinia konsultantów krajowych z danej dziedziny medycyny, prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i Rady Konsultacyjnej. Dopiero po uzyskaniu tych rekomendacji minister zdrowia zdecyduje, które świadczenia, w jakim stopniu i na jakich warunkach będą gwarantowane. Decyzja ma być niezależna od rekomendacji AOTM.
– O tym, czy podpisana ustawa jest dobra czy zła, będziemy mogli powiedzieć, gdy wejdą w życie przepisy o tworzeniu list tych świadczeń gwarantowanych – uważa Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. W jego ocenie, ustawa ma dobre i złe strony i nie można jej traktować jako klucza do naprawy systemu opieki zdrowotnej.
Natomiast zdaniem szefa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztofa Bukiela, ustawa koszykowa niczego nie zmieni. – W polskich warunkach „koszyk” powinien być jak najmniejszy i trzeba wprowadzić szerokie współpłacenie – twierdzi.
Minister zdrowia Ewa Kopacz zapewnia, że wszystkie rozporządzenia do koszyka świadczeń zdrowotnych będą gotowe już w październiku. – Pacjenci niech śpią spokojnie: nic im nie zabierzemy – mówi Ewa Kopacz, dodając, że w nowych rozporządzeniach nieodpłatne usługi medyczne będą zagwarantowane, aby nie dochodziło do wymuszania dopłat.
Grzegorz Guttman Magazyn "Bez recepty"












Jestes tutaj: 




