Strona stratowa EUROMEDICA Kontakt Mapa strony
 

Wyszukiwarka

Wpisz szukaną frazę

Kontakt, Bielsko-Biała, Ruda Śląska
callcenter, kontakt skype
Mamy prawdziwą przyjemność zawiadomić Państwa, iż kultywując tradycje polskich drożystów i aptekarzy udało nam się reaktywować w Bielsku APTEKĘ TANEWSKI. Ta ...
Prof. Lawrence Steinman, neurolog ze Stanford University School of Medicine, zajmujący się badaniem stwardnienia rozsianego (SM), odkrył, że środek na ...
Amerykańskie władze dążą do ograniczenia dostępności szałwii wieszczej uznawanej za źródło najsilniejszych roślinnych halucynogenów. Batalia na temat uznania rośliny za ...
Płatności dotpay
Narodowy Fundusz Zdrowia
 

Transplantologia potrzebuje koordynatorów

Połowę przeszczepianych narządów pobiera się w szpitalach, w których zatrudnieni są koordynatorzy transplantacyjni. Placówek takich jest zaledwie dziesięć. Szkoda, że tak mało, bo koordynatorzy są dużym odciążeniem dla lekarzy, a rozwiązanie to sprawdziło się już w wielu krajach europejskich.

W zeszłym roku w Polsce pobrano organy od 427 zmarłych dawców, co stanowi niewiele ponad 11 dawców w przeliczeniu na milion mieszkańców. Tymczasem, w tym samym okresie, średnia liczba zmarłych dawców w Europie wynosiła 16 na milion mieszkańców, natomiast w Hiszpanii, gdzie pobiera się najwięcej narządów, wskaźnik ten wynosi 30. – Sytuację tę mogłoby poprawić zwiększenie liczby koordynatorów transplantacyjnych – uważa prof. Andrzej Chmura, kierownik Katedry oraz Kliniki Ogólnej i Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Znaczące zmniejszenie liczby przeszczepów nastąpiło w Polsce w 2007 roku. Liczba zmarłych dawców spadła do poziomu 9,2 na 1 mln mieszkańców, podczas gdy dwa lata wcześniej wynosiła 14. Obecnie odnotowuje się powolny odwrót od tej tendencji, jednak nie wszędzie. W Małopolsce pobrano w ubiegłym roku narządy jedynie od dwóch zmarłych osób, co stanowi jedynie 0,61 dawcy w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców. Niewielką liczbę pobrań zarejestrowano również w województwach podkarpackim, świętokrzyskim i lubelskim, w których zgłoszono odpowiednio pięciu, sześciu i dziesięciu zmarłych dawców.
W dobrej sytuacji znalazły się natomiast województwa wielkopolskie i zachodniopomorskie, które jako jedyne przekroczyły średnią europejską.

W rekordowym województwie zachodniopomorskim liczba ta wyniosła prawie 41 osób na 1 mln mieszkańców.
Niewielka liczba pobrań narządów wpływa negatywnie na liczbę wykonanych w danym regionie przeszczepów, co wynika m.in. z ograniczonych możliwości przechowywania i transportowania pobranych narządów. – Tymczasem zapotrzebowanie na przeszczepy narządów jest duże – stwierdził prof. Chmura. W Polsce przeprowadza się przeszczepy wątroby, nerek i trzustki. – Z nieznanych przyczyn spada liczba przeprowadzonych transplantacji serca – stwierdził transplantolog. Jak podkreślił, prawie 1 wszystkich dawców to chorzy po tzw. epizodach mózgowych, takich jak pęknięcie tętniaka lub udar mózgu. O ile osoby czekające na przeszczep nerki mogą być dializowane (jest to jednak koszt ok. 50 tys. zł rocznie na pacjenta), o tyle chorzy czekający na przeszczep wątroby czy serca muszą być operowani natychmiast. – Niestety, część pacjentów, którzy są na liście osób oczekujących na przeszczep, umiera – podkreślił prof. Chmura. Dlatego też tak duże znaczenie ma rozwój idei transplantologii na szczeblu lokalnym. Ważną rolę w tym procesie odgrywają koordynatorzy transplantacyjni w szpitalach, którzy odpowiadają za koordynacje i organizację działań zmierzających do pozyskiwania i przeszczepiania narządów. – Jest to praca interdyscyplinarna, a koordynatorzy uczestniczą we wszystkich etapach na drodze od pobrania do przeszczepienia organów.

Do zadań koordynatora należy identyfikacja potencjalnych dawców, koordynacja pracy komisji orzekającej o śmierci mózgu, organizacja niezbędnych badań, współpraca z zespołami i ośrodkami transplantacyjnymi oraz prowadzenie działalności edukacyjnej na terenie szpitala i odpowiedzialność za kontakt z rodziną dawcy.

Ich działalność oraz wsparcie są potrzebne zarówno w szpitalach pobierających, jak i przeszczepiających narządy – podkreślił prof. Chmura. W jego opinii, stworzenie takiego stanowiska nie jest dużym obciążeniem finansowym dla szpitala. Wystarczy dodać pół etatu np. dwóm lekarzom, którzy już są zatrudnieni w szpitalu. Jak do tej pory Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej przeszkoliła ok. 200 osób. Są wśród nich lekarze i pielęgniarki. Szereg osób chętnie podjęłoby się takiej roli.

–Tylko od dyrektorów szpitali i organów założycielskich placówek zależy, czy takie działania będą podjęte – dodał prof. Chmura. Jak podkreślił, wszystkie czynności związane z pobraniem narządów są rekompensowane szpitalowi przez Ministerstwo Zdrowia.

Tworzenie stanowisk koordynatorów transplantacyjnych reguluje ustawa o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów. Przewiduje ona zatrudnienie koordynatorów w szpitalach, w których istnieją oddziały intensywnej opieki medycznej, neurologii lub neurochirurgii, czyli tam, gdzie potencjalnie może być rozpoznany dawca narządów.

Szacuje się, że narządy jednego dawcy mogą uratować lub przedłużyć życie siedmiu ludziom.


Grzegorz Guttman Magazyn "Bez recepty"


drukuj  powrót  do góry
Copyright © 2008 Euromedica. Przychodnia. Poradnia. Apteka. Wszelkie prawa zastrzeżone.