Strona stratowa EUROMEDICA Kontakt Mapa strony
 

Wyszukiwarka

Wpisz szukaną frazę

Kontakt, Bielsko-Biała, Ruda Śląska
callcenter, kontakt skype
Mamy prawdziwą przyjemność zawiadomić Państwa, iż kultywując tradycje polskich drożystów i aptekarzy udało nam się reaktywować w Bielsku APTEKĘ TANEWSKI. Ta ...
Prof. Lawrence Steinman, neurolog ze Stanford University School of Medicine, zajmujący się badaniem stwardnienia rozsianego (SM), odkrył, że środek na ...
Amerykańskie władze dążą do ograniczenia dostępności szałwii wieszczej uznawanej za źródło najsilniejszych roślinnych halucynogenów. Batalia na temat uznania rośliny za ...
Płatności dotpay
Narodowy Fundusz Zdrowia
 

Zimowe alergie

Uśpiona wegetacja roślin i śnieg, przykrywający uliczny kurz, nie gwarantują alergikom ustąpienia dolegliwości.
O ile na wiosnę i w lecie alergik bezpiecznie może czuć się w zaciszu domowym, o tyle zimą właśnie tu czają się najpoważniejsze zagrożenia. Największym wrogiem alergików w okresie zimowym są roztocza kurzu domowego; te małe pajęczaki, wielkości 1/3 milimetra, produkują olbrzymie ilości wydalin, które są bardzo powszechnym alergenem wziewnym. Pomiędzy jesienią a wiosną liczba roztoczy żyjących w zamkniętych pomieszczeniach zwiększa się, znacznie więcej czasu spędzają w niewietrzonych mieszkaniach także alergicy, stąd ekspozycja na alergeny jest bardziej intensywna niż w ciepłych porach roku. Ekspozycję ułatwia, zwłaszcza w mieszkaniach z centralnym ogrzewaniem, wysuszone powietrze, które powoduje, że drobiny kurzu łatwo unoszą się do poziomu ust i nosa.

W mieszkaniu najbardziej niebezpiecznym miejscem dla alergika jest łóżko. To właśnie tutaj, dzięki ciepłu i wilgoci, powstają idealne warunki rozwoju roztoczy. Co więcej, alergeny mają bezpośredni kontakt z ciałem śpiącego człowieka przez wiele godzin każdej doby, co dodatkowo zwiększa możliwości uczulenia.

Jak obronić się przed wrogami we własnym mieszkaniu? Według profesora Pawła Górskiego, kierownika Kliniki Pneumologii i Alergologii Akademii Medycznej w Łodzi, przede wszystkim należy zatroszczyć się o utrzymanie właściwego mikroklimatu w mieszkaniu; w pomieszczeniach powinien panować lekki chłód, tzn. temperatura nie powinna przekraczać 21 stopni Celsjusza. Powietrze powinno być też dosyć suche; wilgotność względna nie powinna przekraczać poziomu 55-60 procent. W tych warunkach roztocza rozwijają się znacznie słabiej niż w dobrze nawilżonych, ciepłych pomieszczeniach. – Tak suchy mikroklimat może być dosyć uciążliwy także dla ludzi, gdyż wysychają wtedy błony śluzowe, ale z tym łatwo sobie poradzić często pijąc wodę – radzi Górski.

Mieszkanie alergika powinno być odkurzane przynajmniej cztery razy w tygodniu, nie później niż dwie, trzy godziny przed snem, najlepiej odkurzaczem z filtrem elektrostatycznym. Górski zdecydowanie odradza stosowanie urządzeń z filtrem wodnym, określanych często mianem "antyalergicznych". – Tego rodzaju odkurzacze nie tylko nie redukują stężenia alergenów, ale rozpraszając mgiełkę wodną produkują wyjątkowo zjadliwą formę antygenu, jaką jest aerozol antygenowy – tłumaczy profesor Górski. Z tych samych powodów lekarze zdecydowanie odradzają używanie w mieszkaniach alergików nawilżaczy powietrza.

W sypialni alergika nie powinny znajdować się żadne zbiorowiska kurzu, jak np. wełniane makatki na ścianach, grube zasłony, stare tapicerowane meble. Dywan, jeśli jest, powinien być utkany z włókien sztucznych, a nie naturalnych. Roztocza można usunąć z tkanin i powierzchni zmywalnych przy użyciu środków chemicznych; niektórzy polecają także stosowanie tzw. oczyszczaczy powietrza. Jedną z najważniejszych rzeczy w profilaktyce przeciwroztoczowej jest stosowanie pościeli z tzw. tkaniny barierowej, nie pozwalającej na przedostawanie się roztoczy do wewnątrz pościeli. – Stosowanie takiej pościeli jest jednym z najskuteczniejszych sposobów walki z roztoczami – zapewnia profesor Górski. Pościel powinna być także często wietrzona przy mroźnej i słonecznej pogodzie, gdyż niskie temperatury zabijają roztocza. Trzeba jednak unikać wietrzenia w wilgotne dni, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Pranie pościeli w temperaturze poniżej 60 stopni nie zabija roztoczy, ale wypłukuje odchody pajęczaków i szczątki ich ciał, które są głównymi czynnikami uczulającymi. Roztocza można usunąć dopiero podczas prania w temperaturach powyżej 60 stopni.

Zimą rośnie też zagrożenie alergenami pochodzącymi od zwierząt domowych, zwłaszcza kotów. Ze względu na niskie temperatury alergicy przebywają ze zwierzętami w jednym pomieszczeniu znacznie dłużej niż w lecie; w tej sytuacji zwierzęta należy odizolować. Tym bardziej, że takie zabiegi, jak kąpanie psów, czy kotów w ogóle nie wpływa na stężenie alergenów w powietrzu. Podobnie bez znaczenia jest, czy zwierzę ma krótką, czy długą sierść; czynnikiem uczulającym nie są bowiem włosy, a substancje naskórkowe. Alergeny zwierzęce są bardzo trwałe; kocie można wykryć nawet po dwuletniej nieobecności zwierzęcia w mieszkaniu. Wbrew powszechnemu przekonaniu, zima nie jest czasem wolnym od pyłków roślinnych. W Polsce pierwsze pyłki pojawiają się późną zimą; niekiedy już pod koniec stycznia w powietrzu zaczynają się unosić pyłki leszczyny, olchy i wierzby. Wraz z nimi u alergików mogą pojawić się pierwsze objawy pyłkowicy, takie jak wyciek z nosa, kichanie, świąd nosa i oczu, a nawet napady astmy oskrzelowej.

Poza typowymi, swoistymi czynnikami uczuleniowymi, zimą grożą alergikom czynniki nieswoiste, wywołujące podrażnienia dróg oddechowych: zimne powietrze i mgła z zanieczyszczonej pary wodnej. Jednym z powszechniejszych zanieczyszczeń, obecnych zwłaszcza w miastach, jest dwutlenek siarki, który w połączeniu z kropelkami mgły tworzy kwas siarkawy. – Kwaśne jony tak silnie drażnią układ oddechowy, że możliwe są nawet napady astmy – ostrzega profesor Górski. Najgroźniejsza dla alergików pogoda to połączenie wilgoci, np. w postaci mgły, z niskimi temperaturami, poniżej +10 stopni Celsjusza. Górski radzi, aby unikać wtedy wychodzenia na zewnątrz. Jeśli już trzeba wyjść, wówczas należy dokładnie osłoniać usta i nos szalikiem, tak by uniknąć bezpośredniego uderzenia mroźnego powietrza i mgły w układ oddechowy.

Do zaostrzenia objawów alergii, przede wszystkim astmy oskrzelowej, prowadzą także bardzo częste w okresie jesienno-zimowym infekcje rzekomo-grypowe, zazwyczaj o podłożu wirusowym. Zdaniem Górskiego właśnie w tym okresie alergicy niepotrzebnie leczeni są antybiotykami, które w przypadku zaostrzeń stanów alergicznych, lub infekcji wirusowych są zupełnie nieskuteczne.

konsultacja medyczna prof. Paweł Górski Prezydent Polskiego Towarzystwa Alergologicznego

Magazyn "Bez recepty"


drukuj  powrót  do góry
Copyright © 2008 Euromedica. Przychodnia. Poradnia. Apteka. Wszelkie prawa zastrzeżone.